Fundacja „Jogini Śmiechu” – razem stwórzmy najbardziej roześmiane państwo świata!

20140923_jogasmiechu_0077

Nasza Misja jest jasna i prosta: praktykujemy i uczymy bezwarunkowej radości, dobrego kontaktu z własnym wnętrzem i harmonijnego zestrojenia ze światem. Tworzymy nowy ruch społeczny i nową branżę w Polsce. Jej celem jest przekierowanie istotnej części środków topionych przez nasze społeczeństwo w alkoholu, papierosach i innego rodzaju używkach na aktywności budujące kulturę radości, zaufania i współpracy. Joga śmiechu przy dbałości o odpowiednie standardy, stanie się poważnym narzędziem zmieniania Polski i świata. By to wszystko było możliwe potrzeba profesjonalnej organizacji opartej na zawartych w Misji wartościach. Moje świadome przewodzenie jej postrzegam jako zwyczajną posługę dla dobra ludzi i świata. Właśnie we współpracy z portalem Mintu.me uruchomiliśmy publiczną kampanię crowdfundingową zbierania środków na fundusz założycielski fundacji – możemy razem zmieniać Polskę śmiechem.

Wejdź tutaj aby dołączyć się do akcji.

Co już udało się mi i nam osiągnąć?

Dużym sukcesem jest, że udowodniłem wraz z moją żoną Anetą, będącą również nauczycielką jogi śmiechu, z moimi uczennicami i uczniami, a także dużym gronem uczestniczek i uczestników warsztatów i miłośników jogi śmiechu, że ta radosna praktyka jest w Polsce potrzebna. Ludzie nie chcą być „smutasami” tylko potrzebują odpowiednich narzędzi, by kultywować bezwarunkową radość i dzielić się nią z innymi. Fakt, że w ciągu nieco ponad roku przeszkoliłem ponad 150 liderek i liderów jogi śmiechu, jest jednym z moich największych życiowych osiągnięć. Obok tej imponującej liczby, przeprowadziłem setki warsztatów w 15 z 16 województw Polski, a do 16 mam już zaproszenie na przyszły rok. Gdy do tej liczby dodamy wiele warsztatów prowadzonych przez moje uczennice i uczniów, możemy mówić o dziesiątkach tysięcy ludzi, którzy doświadczyli na własnej skórze, czym jest joga śmiechu. Utworzyłem społeczny klub śmiechu w Warszawie i dbam o to by prężnie działał. Spotykamy się przynajmniej raz w tygodniu od ponad półtora roku, dając wielu liderkom i liderom możliwość zdobywania praktyki, a mieszkańcom Warszawy i Polski, niezależnie od sytuacji finansowej, okazję do regularnej praktyki bezwarunkowej radości. W kilkunastu innych miastach, a nawet w małych miejscowościach i wsiach, moje uczennice i uczniowie podjęli się utworzenia podobnych klubów.

Do swoich osiągnięć zaliczam również popularyzację jogi śmiechu w mediach – ja i moje uczennice i uczniowie, wystąpiliśmy we wszystkich głównych gazetach czasopismach, telewizjach, portalach internetowych. Oprócz tego zadbałem o ugruntowanie profesjonalnego i poważnego statutu jogi śmiechu, jako nowoczesnej dyscypliny jogi, w środowisku praktyków hatha jogi i innych rodzajów jogi, za sprawą moich stałych fachowych publikacji w „Joga Magazynie” i okazjonalnie innych magazynach z branży zdrowia i wellness.

Wreszcie, moim i moich uczennic i uczniów sukcesem jest pokazanie różnorodnych zastosowań jogi śmiechu – prowadziliśmy zajęcia nie tylko w prestiżowych ośrodkach rozwoju osobistego i centrach jogi, ale i w parkach, szpitalach, szkołach, ośrodkach wychowawczych i więzieniu, dla różnorodnych firm i stowarzyszeń. Naprawdę mało jest praktyk, które mają tak szeroki krąg odbiorców i zastosowań.

08 -seniorzy

Wizja

Historia nam sprzyja. Polska przechodzi podobne przemiany, jakich od dłuższego czasu doświadczają społeczeństwa zachodnie – coraz więcej ludzi wybiera wartości postmaterialne. Celem życia dla coraz większej liczby ludzi przestaje być gromadzenie majątku (ekskluzywna willa czy drogie auto). Dlatego stawiamy „być” przed „mieć”, a nawet widzimy, że przy takiej a nie innej hierarchii wartości, jedno można pogodzić z drugim. Chcemy harmonijnie współistnieć z innymi, rozwijać świadomość, praktykować własną duchowość i otwierać się na zmiany. Coraz więcej ludzi uzdrawia swój stosunek do pieniędzy. Zaczyna je traktować jako energię krążącą między ludźmi, wzmacniającą relacje, ale nie cel sam w sobie, ani też nie coś złego. Zwiększa się grono ludzi, którzy postrzegają swoją działalność w świecie, również tę biznesową, jako własną ścieżkę rozwoju duchowego. Rośnie zainteresowanie jogą i medytacją oraz technikami redukcji stresu – my te trendy będziemy wykorzystywać i rozwijać.

W tej sytuacji widzę ogromne możliwości przed jogą śmiechu i promującą ją Fundacją. Mamy w ręku wspaniałe narzędzie, które może mieć wiele zastosowań – od redukcji stresu i stymulowania kreatywności, po ważny aspekt zbliżania ludzi, otwierania na wzajemną komunikację i rozwojową perspektywę na życie.

Przed nami stoi bardzo miłe wyzwanie, by nawet drobną część setek miliardów złotych, jakich co roku nasze społeczeństwo topi w alkoholu, papierosach, antydepresantach, sztucznych napojach -dopalaczach, które dają ludziom imitację radości, jej marną namiastkę, skierować w stronę prawdziwej i bezwarunkowej radości, jaka może płynąć z praktyki jogi śmiechu. Dlatego widzę ogromne szanse przed nami w tworzeniu nowej branży, która może dać zatrudnienie i obfitość tysiącom ludzi, kreując jednocześnie kulturę zaufania, pokoju, współpracy i radości.

Moja wizja zakłada, że joga śmiechu dotrze do większości szkół jogi i fitnessu, firm, szpitali, domów kultury, centrów dla seniorów, szkół i uniwersytetów, a nawet więzień. Jednocześnie fundacja będzie świadczyć nieodpłatną pomoc w ramach wolontariatu lub społecznych projektów, grupom szczególnie potrzebującym terapeutycznego śmiechu -pacjentom onkologicznym lub cierpiącym na inne poważne choroby, seniorom z domów pomocy społecznej, więźniom czy innym grupom zagrożonym wykluczeniem.

Symbolicznym elementem mojej wizji, pokazującej moc jogi śmiechu i potencjał radości społeczeństwa Polski, jest pobicie w naszym kraju rekordu Guinnessa, największej liczby ludzi śmiejących się w jednym miejscu. Jest to główny element wizji Polski jako najbardziej roześmianego państwa świata, którą komunikuję od początku mojej drogi jako Jogin Śmiechu. Sukces ten da nam, jako społeczeństwu, poczucie, że stereotyp Polaków – narzekających smutasów, jest krzywdzący i nieaktualny. Ponadto pozwoli poczuć moc ruchu jogi śmiechu i przyczyni się do nagłośnienia naszej Misji. Chciałbym, żeby to była akcja oparta na aktywności polskiej sieci klubów śmiechu przy udziale międzynarodowej społeczności jogi śmiechu, pokazując, że naszym celem jest współpraca i wspólne budowanie pokoju na świecie. W optymalnej wersji, mam wizję naszego specjalnego, wielkiego Święta Radości na przykład na Stadionie Narodowym z udziałem doktora Katarii i nauczycieli jogi śmiechu z Danii, którzy w 2000 roku doprowadzili do ustanowienia dotychczasowego rekordu w Kopenhadze.

10 -procedury

Wyzwania, przed jakimi stoimy

Pierwsze wyzwanie to zwiększenie marki i statutu jogi śmiechu w Polsce jako sprawdzonej metody redukcji stresu, budowania wewnętrznego ducha radości, rozwoju kreatywności, pokonywania lęku przed wyzwaniami i sposobu na integrację. Myślę tu również o zastosowaniu jogi śmiechu w biznesie, gdzie mimo pewnych istotnych osiągnięć moich i moich uczennic i uczniów, ciągle mierzymy się ze znaczącym sceptycyzmem i tendencją do zaszufladkowania tej praktyki, jako przepisu na piknikową zabawę lub co najwyżej integrację. Na chwilę obecną joga śmiechu w biznesie dopiero zaczyna być uznawana za realne narzędzie tworzenie efektywnego środowiska pracy w myśl zasady „gdy ludzie śmieją się z serca razem, tym łatwiej rozmawiają i współpracują”. Joga śmiechu może dać wiele biznesowi, od poprawy zdrowia i samopoczucia pracowników, po lepszą identyfikację z firmą. Aby jednak to odpowiednio zakomunikować, potrzeba profesjonalnej organizacji i nowych projektów praktyczno-badawczych z udziałem instytucji naukowych, które mogłyby wyraźnie udowodnić sensowność naszej propozycji.

Pamiętam też o społecznych zastosowaniach jogi śmiechu, na przykład pracy z grupami onkologicznymi – tutaj również potrzeba badań i pracy nad jakością naszych usług oraz motywacją uczestniczących w treningach osób. W kwestii jogi śmiechu dla szkół i dla seniorów mamy pierwsze osiągnięcia, ale jak dotąd głównie na zasadzie jednorazowych akcji. Projekty regularnych zajęć pozwoliłyby na wiarygodne zmierzenie efektów tej praktyki.

Drugie wyzwanie to zadbanie o kluby śmiechu i ich wspólną tożsamość, zorganizowanie ich w ogólnopolską sieć pod patronatem Fundacji, która będzie wspierać je w rozwoju. Postrzegam moje przywództwo jako rodzaj służby wobec liderek i liderów tworzących kluby śmiechu i zachęcam ich do tego by postrzegali swoją działalność jako służbę dla korzystających z klubów ludzi. Proponuję korzystne dla obu stron partnerstwo, które zapewni klubom w zorganizowany sposób moje i Fundacji wsparcie merytoryczne i w zakresie promocji, a Fundacji pomoc w promocji działań służących popularyzacji jogi śmiechu, takich jak konferencje, kursy liderskie, czy wyprawy do Indii ze śmiechem. Mam wizję, że w każdym większym i średnim mieście będzie prężnie działający klub śmiechu, gdzie nowe liderki i liderzy z regionu będą mogli zdobywać niezbędne doświadczenie, by zakładać kolejne kluby.

Kolejnym istotnym wyzwaniem jest dostarczenie ram do dalszego profesjonalnego rozwoju dla liderek i liderów jogi śmiechu. Nas, polskich praktyków jogi śmiechu wyróżnia ponadprzeciętna kreatywność. Najwyższy czas aby uzupełnić zadbaniem o jasną wspólną tożsamość rdzenia tej praktyki. Uznaję, że jako najbardziej doświadczony i aktywny praktyk jogi śmiechu, nauczyciel zdecydowanej większości praktyków w Polsce, stale współpracujący z twórcą tej metody, mam odpowiednie wyczucie i legitymizację, by działająca pod moim przywództwem Fundacja mogła takie standardy wytyczać. Szanując przyrodzoną wolność każdego praktyka jogi śmiechu nie będę nikogo zmuszał do podporządkowania się najlepszym standardom. Jednak z poziomu profesjonalnej organizacji współpracującej z dr Katarią i Laughter Yoga International University będziemy komunikować najlepsze standardy i praktyki, a także przyznawać dodatkowy certyfikat najwyższej jakości i rekomendacje tym spośród praktyków, którzy je spełniają i są chętni by uczyć się nowych rzeczy, a swoje zajęcia poddawać mojej superwizji.

Sięgając dalej, pozostaje jeszcze przynajmniej jedno bardzo przyjemne wyzwanie to mocniejsze tak w sensie ilościowym, jak i jakościowym, zaistnienie naszej Fundacji i Polski na międzynarodowych konferencjach jogi śmiechu, a także wspieranie rozwoju jogi śmiechu w naszym regionie Europy Środkowo-Wschodniej. W większości krajów naszego regionu nie ma certyfikowanych praktyków jogi śmiechu, lub jest ich niewielu i nie ma profesjonalnych organizacji, jak nasza, czy niemiecka, lub włoska. Stąd widzę szersze możliwości międzynarodowych konferencji, projektów społecznych takich, jak apolityczne wyprawy z jogą śmiechu na Białoruś czy Ukrainę, czy choćby organizacja kursów liderskich na Litwie, czy Słowacji i rozwój współpracy pomiędzy liderami z tych krajów.

Jest wizja, więc do roboty, czas na śmiech!

Widzę to, łączę różne kropki i wszystko układa mi się w harmonijną całość: obserwacja społecznych trendów z pozycji socjologa i możliwości jakie widzę jako wizjoner i profesjonalny entuzjasta jogi śmiechu, sprawiają, że nie mogę dopuścić do tego, byśmy zaprzepaścili tę szansę. Dojrzewałem przez dłuższy czas do tego momentu wzięcia odpowiedzialności za moją Wizję. Widzę ogrom ważnej pracy do wykonania i czuję pewną samotność związaną z poczuciem, że inni niekoniecznie widzą to wszystko, co ja. Ale jestem gotów na tę pracę i wyzwania, ufając Opatrzności i poczuciu, że joga śmiechu, z jej łatwością śmiania się z wyzwań, uczyni to lekkim.

Spędziłem sporo czasu w Indiach, które nauczyły mnie głębokiego spokoju, zgody na to, że „gdy człowiek coś planuje, to Bóg się śmieje” i umiejętności przyjmowania z radością tego, co przygotowała dla mnie Opatrzność. Potrafię pogodzić tę totalną wschodnią akceptację świata i elastyczność z jasnym zachodnim kursem mojego statku, który wiem, dokąd ma płynąć. Zapraszam Cię na pokład, jest tam dużo wolnych kajut i zadań do wykonania, a przed nami fascynujące przygody! Wiem, że płynąc razem możemy dopłyniemy szybciej i rejs będzie weselszy. Szczęśliwie sprzyjają nam wiatry.

Zapraszam z płynącym z serca śmiechem

Piotr Bielski

11 -rola lidera

STATUS FUNDACJI „JOGINI ŚMIECHU” – najważniejsze fragmenty

§ 4

Misja Fundacji jest następująca: praktyka i nauczanie bezwarunkowej radości, dobrego kontaktu z własnym wnętrzem i harmonijnego zestrojenia ze światem.

§ 5

Cele statutowe Fundacji to:

1) promocja i popularyzacja „opcji na zdrowie i radość” czyli przekonania, że człowiek może mocą własnej decyzji i praktyki kształtować radosne, optymistyczne i zarazem zdrowe życie i środowisko życia, w razie potrzeby korzystając z propagowanych przez Fundację metod know-how radości,

2) promocja, profilaktyka i ochrona zdrowia głównie poprzez rozwijanie i popularyzowanie metod redukcji stresu, relaksacji i poprawy jakości życia, które określamy zbiorczo jako „know-how radości”, będących w zgodzie z Misją Fundacji,

3) promocja i popularyzacja jogi śmiechu jako sprawdzonej metody redukcji stresu, budowania postawy optymistycznej i wewnętrznego usposobienia do radości, rozwoju kreatywności, pokonywania lęku przed wyzwaniami, a także sposobu na polepszenie komunikacji i integracji,

4) rozwój innowacyjnych projektów naukowo-badawczych na temat know-how radości oraz ich zastosowań i efektywności, zarówno w wypadku składających się na tę koncepcję poszczególnych metod jak joga śmiechu, jak i połączenia różnych metod, we współpracy ze środowiskami naukowymi, organizacjami społecznymi i światem biznesu,

5) inkubowanie i wdrażanie różnorodnych projektów promocji i popularyzacji oraz zastosowań zgodnych z Misją metod know-how radości i redukcji stresu na zasadzie profilaktyki zdrowia i kształtowania środowiska radości i życzliwości, między innymi w centrach zdrowia, jogi, rozwoju i fitnessu, zakładach pracy, centrach seniorów i szkołach

6) przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, w szczególności poprzez docieranie z wiedzą o zdrowiu i „know-how radości” do grup szczególnie potrzebujących – w szczególności osób chorych i stowarzyszeń zajmujących się pomocom pacjentom cierpiącym na przewlekłe choroby, środowisk i organizacji osób niepełnosprawnych, osób bezrobotnych i klientów domów pomocy społecznej, a nawet więźniów.

7) zadbanie o maksymalną dostępność know-how radości dla wszystkich ludzi niezależnie od sytuacji finansowej i innych determinant społecznych, między innymi w formie społecznych klubów śmiechu, zorganizowanych w ogólnopolską sieć pod patronatem Fundacji, która będzie wspierać je w rozwoju

8) kształcenie i certyfikacja profesjonalnych praktyków know-how radości oraz składających się na nie metod ze szczególnym uwzględnieniem jogi śmiechu, za pomocą kursów i stworzenie ram do dalszego profesjonalnego rozwoju i współpracy instruktorów

Zobacz moje przesłanie na filmie a także jak do wsparcia projektu fundacji zachęcają Aneta z Dianą!

(wszystkie foto w artykule: Cezary Chojnowski)

rezerwa x

Komentarze Facebook