“Nie rozmawiam z nikim, z nikim się nie dzielę” – o śmianiu się w metrze

Odkąd zajmuję się na poważnie (hahaha!) jogą śmiechu, kilka razy w tygodniu dostaję maila z linkiem do któregoś z filmów, jak ludzie rozpętują śmianie się w metrze. Często też po klubach śmiechu lub moich warsztatach, gdy panowała cudowna atmosfera śmiechu, ktoś rzucał hasło “a teraz do metra!”. Jakoś to metro, ta jedna jedyna linia metra w Polsce kusi ludzi w Warszawie, co tam autobusy czy tramwaje, chcemy do metra! Ja miałem pewne obawy przed tego typu …