Skip links

Nasza mantra to "ha ha ha!"

fot. Cezary Chojnowski, spotkanie z jogą śmiechu w Trzecim Oknie 15.12.2013
fot. Cezary Chojnowski, spotkanie z jogą śmiechu w Trzecim Oknie 15.12.2013

Przyszłaś skądś. Nie muszę wiedzieć skąd. Przyniosłaś ze sobą coś z zewnątrz. Ja nie muszę wiedzieć co. Być może nazwiesz to problemem, kłopotami, może nawet sypiącym się życiem lub po prostu ważnymi sprawami. Zostaw to! Wyjmij to z głowy ze śmiechem. Dosłownie porusz dłonią i wyjmuj. Wyjmuj! Jedną za drugą. Wszystkie myśli, które nie pozwalają ci spokojnie patrzeć mnie i innym w oczy. Teraz zabierz się za wszystkie oceny siebie i innych. Jaka powinnaś być, a jaka nie jesteś. Wszystko, co musisz jeszcze zrobić by poczuć spokój, Wszystko, co musisz przestać robić by poczuć spokój. Wstyd, poczucie, że coś jest nie tak z tobą, nami, innymi, że się śmiejemy, ruszamy, śpiewamy. Wyjmij to proszę. I wyrzuć zdecydowanym ruchem ręki na środek.
Rzucaj powtarzając „ha ha ha!”. To nasza mantra, ona cię wyzwoli. Jak będziesz ją często powtarzać zastąpi w twoim umyśle polskie mantry typu „życie jest ciężkie” i „ja nie umiem”. Nie płynie sama? To ją wzmocnij, zaintonuj z serca. Ha ha ha! Ha ha ha! Spójrz w oczy innej osoby. Wszyscy przyszliśmy tu dla siebie nawzajem. Wszyscy przyszliśmy po radość i śmiech. Trudno jest śmiać się w pojedynkę, szczęśliwie tyle wspaniałych osób przyszło tu dla ciebie, a ty przyszłaś tu dla nich. Podejdźcie do siebie i pokłońcie się sobie ze złożonymi dłońmi w namaste. To indyjskie pozdrowienie znaczy „Bóg w tobie, spotyka się z Bogiem we mnie”. Nie musisz wierzyć. Wystarczy, że poczujesz obecność, która jest boskością, świadkiem poza myślami. Nie jesteś myślami i ocenami. Nie jesteś też teraz psychologiem, nie jest tu twoją robotą wystawianie innym diagnoz. Poczuj drugą osobę taką jaka jest, poza etykietami, myślami, ocenami. Taka jaka jest, i jaka w tym jest, w pełni doskonała, bo prostu jest.
To kłopotliwe? Ha. Możesz zamknąć oczy na chwilę ale nie rozpraszaj się. Nie mów nic, wszystko wyraź wzrokiem i twoją obecnością. To nie są śmichy chichy. To nie jest ćwiczenie. To nie jest warsztat. Doświadczaj. Bądź. Ha ha ha!
(zdecydowałem się na formę kobiecą, tylko dlatego bo 80% uczestników moich warsztatów to kobiety, a dla nas mężczyzn jest fajnym ćwiczeniem odnajdywanie się w komunikatach w formie kobiecej, coś co kobiety mają na co dzień z męską formą)
 
20131214_jogasmiechu_0652
 
fot. Cezary Chojnowski
fot. Cezary Chojnowski