Skip links

Spróbuj we wszystkim dostrzegać miłość

Wszystko jest miłością… Jak to dla Ciebie brzmi? Oczywista oczywistość, prawda wedle której żyjesz!? Czy raczej rojenia jakiegoś hipisa po mocnym skręcie? No właśnie. A powiedzmy inaczej. Spróbuj we wszystkim dostrzegać miłość. Brzmi już lepiej, bezpieczniej? Dziś będzie o tym jak właśnie dostrzeganie miłości we wszystkim, szczególnie w tym co niewygodne niesamowicie ułatwia Życie.

Zgłasza się do mnie ostatnio trochę osób, które nie radzą sobie ze swoim otoczeniem. Kilka tych osób podjęło świadomie spójną ze sobą decyzje o tym, żeby się nie szczepić i mierzą się z niełatwym naciskiem rodziny, pracodawców, znajomych. Takich osób jest naprawdę dużo. Słyszałem o przypadku, że nawet rodzice nie chcieli usiąść z córką do wigilijnego stołu, stosowali mocną perswazję, obrażali, wyśmiewali. Jesteśmy wrażliwymi istotami, to boli. Łatwo wtedy zamknąć się w sobie, stracić wiarę w ludzi. I tutaj w takim przypadku sięgnięcie głębiej jest bardzo pomocne.

Mnie pomaga pytanie się w takich sytuacjach co stoi za tymi oczekiwaniami, ocenami, perswazjami, a nawet podśmiechujkami? Oczywiście pierwsza warstwa to lęk. Lęk przed innością. Lęk przed śmiercią, która może przyjść na milion sposobów, ale umysł podpowiada tym ludziom, że to akurat tak bliska osoba może ich zarazić. Jest też chęć kontroli rzeczywistości, która nigdy nie jest do końca możliwa, ale umysł lubi mieć to poczucie, że kontroluje. Ale gdzieś tam dalej pod tą warstwą lęków i chęci kontroli jest… miłość, która przybiera formę troski.

Oczywiście zazwyczaj koślawej troski, bo cóż, nie uczono nas w domu ani w szkole jak czuć siebie, jak poznawać swoje emocje, jak adekwatnie je adresować tak by być zrozumianym i dotrzeć do serca drugiej osoby, a nie rozbić się o jej obronną defensywę. Ale świadomość, że za tymi wszystkimi upomnieniami, nieproszonymi dobrymi radami, a nawet ostrymi słowami jest miłość czyli troska drugiej osoby o nas, życzenie nam jak najlepiej wedle kategorii jej świata jest naprawdę wyzwalająca. Bo słysząc krytykę, upomnienia, emocje, nawet histerię możesz mieć świadomość, że to wszystko płynie z miłości, jakkolwiek nieporadnie, jakkolwiek naokoło.

Wiem, że się o mnie troszczysz. Wiem, że za Twoimi opiniami i emocjami jest miłość. Dziękuję Ci za to. Miłość we mnie pozdrawia miłość w Tobie.
Jednocześnie tak zupełnie praktycznie, szanuję Twój świat i Twoje przekonania, lecz wybiera inną drogę w zgodzie z tym co czuję i myślę, bo mam prawo czuć i myśleć inaczej. Wiem, że to będzie wzbudzać w Tobie emocje, mam na to zgodę. Miłość we mnie pozwala mi to zaakceptować, wiedząc, że wszystko co mi powiesz to tylko miłość w Tobie przybierająca przebranie przekonań i emocji. Ale ja chce widzieć głębiej, wyraźniej. I wtedy wszystko jest miłością.

Brzmi sensownie? Daj znać co Ty na to. A jeśli masz ochotę przyjmować Życie lżej i mieć większą odporność na to co mówią i myślą inni, bo wiesz, że najgłębszą warstwą jest miłość, zapraszam Cię na mój kurs instruktorski jogi śmiechu 2020+ startujący 10 stycznia, a do 6 stycznia tańszy (info tutaj). Lots of LOVE

PS Wielkie dzięki dla Anety, rozmowa z nią przy obiedzie pomogła temu postowi zaistnieć i dla wszystkich Was, którzy piszecie do mnie, chętnie służę dobrym słowem z przestrzeni akceptującej wszystko miłości.